• Równowaga biochemiczna

RÓWNOWAGA BIOCHEMICZNA I ZALECANE DAWKI WITAMIN – TRZEBA ZROZUMIEĆ

 

Wiele zaburzeń można skorygować przywracając równowagę biochemiczną organizmu czyli uzupełniając niedobory ortomolekuł.

biochemia.png

Mając mentalność przesiąkniętą medycyną akademicką podczas choroby symptomy traktujemy jak najgorszego wroga, którego należy się pozbyć, zaatakować i unicestwić. Walczyć! To jest mentalność ofiary. Zamiast wsłuchać się w organizm chcemy je natychmiast zagłuszyć i choć przez chwilę poczuć się dobrze. Co za pomocą farmaceutyków znakomicie nam się udaje, jednak niczego nie leczy choć może sprawiać takie wrażenie bo czujemy się lepiej. Jeśli zaleca się brać witaminy, to co najwyżej nieprzekraczające RDA (niewielkie ilości), ot tak “na wzmocnienie”. Wiele osób nie wie, że zalecane dawki RDA to wartości minimalne i odczytuje je jako OPTYMALNE a niektórzy myślą, że to MAKSYMALNA zalecana ilość, której Boże broń nie wolno przekraczać, co jest oczywiście interpretacją błędną, a dezinformujące napisy na opakowaniach witamin brzmiące złowieszczo: “1 tabletka dziennie, nie przekraczać dziennej zalecanej dawki” jeszcze nas w tym błędzie podtrzymują! Tak właśnie kształtuje się kolektywną świadomość - świadomość ofiary. Zamiast oryginału zdrowia, szczęścia i pomyślności dostajemy nędzną podróbę.

 

  • Gdy porzucimy mentalność ofiary, pojmiemy, że wszelkie zaburzenia chorobowe mogą wynikać z powodu zatoksycznienia lub niedoborów. Bo nawet zwykłego kataru się nie “dostaje” tylko się na niego dzień w dzień pracuje. Bo to nie “wina zarazków” tylko wina podatnego gruntu na jaki trafiły czyli Twojego zaniedbanego osłabionego systemu immunologicznego. Idziemy do lekarza, a ten najczęściej przepisuje nam zagłuszacz sygnału. Fundujemy sobie za własne ciężko zarobione pieniądze dalsze lata wegetacji i powolnej agonii borykając się z kolejnymi sygnałami.

Lekarz medycyny ortomolekularnej sięga do przyczyn, zamiast minimalizować objawy Optymalna ilość witamin/ suplementów jest dla każdego z nas inna i zależy od bardzo wielu czynników. Ilość terapeutyczna może być wielokrotnie większa (tzw. mega dawka).

 
biochemia-1(1).png
Sposoby na polepszenie zdrowia wg. dra Andrew Saul’a? Czym możemy sobie pomóc gdy nas trapią niedomagania?

1. Po pierwsze Witamina C

Zalecane RDA dla osoby zdrowej niepalącej – średnio 75 mg. Mamy jednak kilkadziesiąt lat doświadczenia klinicznego z witaminą C, zebranego przez wielu znamienitych lekarzy. Używali oni dziesiątek a nawet setek TYSIĘCY miligramów witaminy C dziennie w osiąganiu efektów terapeutycznych u swoich pacjentów w rozmaitych chorobach, przy których szkorbut to mały pikuś.

  • W 1935 r. Jungenblut wskazał, iż witamina C jest w stanie inaktywować toksynę błoniczą produkowaną przez maczugowca błonicy (inaczej dyfterytu) . Było to dużo wcześniej przed wprowadzeniem szczepionek na dyfteryt.

  • Dalej w 1937 r. Jungenblut udowodnił, że witamina C jest w stanie inaktywować toksyny laseczki tężca!

  • W czasie wojny w latach 1943-1947 dr Frederic R. Klenner wyleczył witaminą C 41 przypadków wirusowego zapalenia płuc, zaś w 1948 r. podczas epidemii polio w Północnej Karolinie, bazując na pracach Jungenbluta wyleczył z sukcesem witaminą C 60 przypadków polio. Używał wyższych dawek niż te opisane przez Jungenbluta, dzięki czemu uzyskiwał cofanie się symptomów polio w ciągu kilkudziesięciu godzin od zaaplikowania pierwszej dawki.

  • W 1946 r. kanadyjski lekarz dr William J. McCormick jako pierwszy pokazał w jaki sposób witamina C zapobiega i leczy kamienie nerkowe, a w 1957 r. jak zwalcza choroby krążenia.

  • Na początku lat 50-tych kalifornijski lekarz dr Robert F. Cathcart III opisał w swoich pracach jak używał u swoich pacjentów mega dawek witaminy C w leczeniu grypy, zapalenia płuc, żółtaczki oraz AIDS.

  • W latach 70-tych dwaj lekarze,dr Ewan Cameron w Szkocji i dr Hugh D. Riordan w Kansas (USA) po raz pierwszy użyli z sukcesem mega dawek witaminy C u pacjentów onkologicznych aplikując ją drogą dożylną oraz doustną.

     

    biochemia-3.png

2. Dieta oparta na roślinach

Wszyscy to mówią: dr Ornish,dr Fuhrman, dr Esselstyn, nasza dr Dąbrowska i dr Saul. Niech Twoja codzienna dieta będzie oparta GŁÓWNIE na darach natury, w miarę możliwości świeżych lub bardzo mało przetworzonych. Od święta można pozwolić sobie na jakiś kulinarny wyskok. Nie o to bowiem chodzi by się umartwiać. Jednak na co dzień karm ciało prawdziwym, żywym pokarmem: obfitującym w bogactwo składników takich jak:

  • witaminy, minerały i enzymy (w tym niezbędne dla zdrowia są kiszonki posiadające laktobakterie czyli probiotyki.

  • Ważnym elementem zdrowej diety jest regularne spożywanie świeżo wyciskanych soków warzywno-owocowych.

  • Prawda jest taka, że to od nas zależy czy fast-foody się sprzedają. Dopóki będą na nie chętni– nie przestaną ich produkować. Zacznijmy od siebie i swoich bliskich i przestańmy kupować śmieci ( min. wszystko co paczkowane, puszkowane i gotowe), szczególnie naszym dzieciom. Wyrzucając gotowiznę wszelkiego typu przede wszystkim redukujesz swoje spożycie cukru i wszelkiego typu chemikaliów : dodatków, konserwantów, barwników, polepszaczy smaku i zapachu. Nieważne jaki masz problem zdrowotny – gwarantowane jak w banku, że cukier i przetworzonych śmieci go tylko pogarsza, powodują hiperaktywność, nerwowość i nadpobudliwość. Redukujesz też spożycie tłuszczu.

 
biochemia-5.png
3. Niacyna.

Zwana inaczej witaminą B3 lub witaminą PP (od “pelagra preventing factor”). Zalecane RDA dla osoby zdrowej (czyli jak można mniemać nieużywającej rafinowanego cukru, który potrafi podnieść zapotrzebowanie ustroju na niacynę pięciokrotnie, o czym chyba mało osób wie) to średnio 15 mg. Jeśli jesteś lub byłeś do niedawna uzależniony od cukru i słodyczy to niemal jak w banku masz niedobór niacyny.

  • Niacyna jest najtańszą, najbezpieczniejszą i najefektywniejszą substancją regulującą trójglicerydy oraz LDL (“zły” cholesterol”),

  • zbyt niski poziom HDL (“dobry” cholesterol).

  • Niacyna odwraca wszelkie zaburzenia psychiki: schizofrenię, niepokój, psychozy, depresje, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, zaburzenia bipolarne (zaburzenia afektywne dwubiegunowe).

  • Pomaga w odwracaniu nawet choroby zwyrodnieniowej stawów – osteoporozy. Rola niacyny w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów została odkryta na przełomie lat 30-tych i 40-tych ubiegłego wieku. Opisał to w swoich pracach lekarz stosujący niacynę na swoich pacjentach, dr William J. Kaufman praktykujący przed wojną w stanie Connecticut, USA. Stosował dawki 2-4 gram niacyny dziennie według bardzo prostej zasady: im cięższy stan chorego (sztywność stawów) tym dawka musi być większa i podzielona na tym więcej malutkich porcyjek w ciągu dnia, aby poziom niacyny we krwi był utrzymany jednakowo przez cały dzień. Najciężej chorzy unieruchomieni pacjenci potrzebowali aż 4 gramy niacyny podzielone aż na 10 małych dawek w ciągu dnia i po kilku tygodniach mogli już wstawać z łóżka, a po 3 latach niacynowej kuracji byli sprawni i żwawi jakby nigdy w życiu nie chorowali na stawy! I to bez względu na wiek (nawet starsze osoby powracały do pełni zdrowia). Nigdy nie daj sobie wmówić, że na starość już tak jest” że stawy odmawiają posłuszeństwa. Niesamowite, prawda? Jeszcze raz mamy taką samą sytuację jak z witaminą C: niacyna jest zbyt dobra na zbyt wiele rzeczy!

  • Niacyna znajduje się w wielu pokarmach, między innymi w mięsie drobiowym i wieprzowym, zwłaszcza w wątrobie, w rybach, produktach zbożowych i w ziemniakach. Sygnałem nasycenia Niacyny jest wasodylatacja drobnych naczyń krwionośnych: odczuwamy ciepło, skóra robi się czerwona, wrażliwa na dotyk, lekko mrowi i to wszystko trwa kilkanaście minut, czasem kilkadziesiąt. Doprowadzając do pełnego nasycenia ustroju daną witaminą możemy cofnąć chorobę. Zresztą czymże jest kilkanaście minut buraczkowo czerwonej twarzy w obliczu kalectwa wywołanego wirusem polio albo myślami samobójczymi związanymi z odbierającą radość życia depresją?

 
biochemia-4.png
4. Multiwitamina przy każdym posiłku.

Przy śniadaniu, obiedzie i kolacji, szczególnie gdy jesteś narażony na kiepskie jedzenie Zwracaj uwagę szczególnie na witaminę E w preparacie multiwitaminowym: powinna być użyta w formie izomeru D, nigdy nie DL, lepiej gdy w multiwitaminie znajdzie się mieszanka tokoferoli, a jeszcze lepiej gdy będzie to mieszanka tokoferoli i tokotrienoli. Nie wybieraj multiwitaminy zawierającej siarczan żelaza, mogący wywołać zaburzenia jelitowe. Żelazo lepiej przyswaja się w formie innych soli: glukonianu, fumaranu lub bursztynianu. Unikaj postaci musujących multiwitaminowych tabletek: często zawierają one szkodliwe substancje słodzące.

 
biochemia-6.png
5. Codzienna aktywność fizyczną, co najmniej 30–45 minut dziennie.

Pomysły na aktywne spędzenie czasu :

         rowery.png

         skater-821502_1920(1).png

 

     

 

 

                                             child-613199_1280(1).png

Chcę podkreślić, że nie namawiam nikogo do zaniechania przyjmowania lekarstw przepisanych przez lekarza. Jednak wielką szkodę dla organizmu wyrządzamy gdy ograniczamy się tylko i wyłącznie do nich, zapominając o tym, że pierwsze skrzypce w utrzymaniu zdrowia i witalności gra nasz styl życia! Sztuką nie jest sięgnąć po leki czy suplementy. Sztuką jest wiedzieć co robić i jak żyć aby ich zwyczajnie nie potrzebować.

 

***************************************************************************

 

Wybitni lekarze medycyny ortomolekularnej :

Linus Pauling 1901-1994 – 93 lata
William J. McCormick 1880-1968 –
88 lat
Roger J. Williams 1893-1988 –
95 lat
William Kaufman 1910-2000 –
90 lat
Albert Szent Gyorgyi 1893-1986 –
93 lata
Abram Hoffer 1917-2009 –
92 lata

Wielcy ludzie nie tylko ratowali wielu innym ludziom zdrowie i życie za pomocą suplementów (bardzo dużych ilości

suplementów, dodajmy), jak widać sami stosując filozofię ortomolekularną dożyli słusznych lat. Nie ma co też tutaj

zganiać na geny, bo byłby to zbyt wielki przypadek.

Abram Hoffer dożył 92 lat. I to jak dożył! Do końca życia był aktywny, prowadził seminaria, pisał książki, miał niesamowitą

pamięć i jasność umysłu, a także sprawność fizyczną, jak również potrafił czytać bez okularów. Oczywiście stosował dietę

ortomolekularną taką jaką zalecał również swoim pacjentom (dieta z wykluczeniem produktów nietolerowanych) oraz brał

suplementy.Ile i czego stosował będąc już w podeszłym wieku (w roku 2008, czyli mając lat 91) – przedstawił w krótkim

filmiku poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=PpQLkfDonNM

1. B-complex 100: zawiera wszystkie witaminy B po 100 mg (lub mcg w przypadku B12) – jedna dziennie

2. Selen 200 mcg – 3 razy dziennie po 1, razem 600 mcg, antywirusowy mikroelement

3. Niacyna 500 mg – 3 razy dziennie po 1, razem 1500 mg – ulubiona witamina dra Hoffera

4. Witamina C 1000 mg – 2 razy dziennie po 1, razem 2000 mg

5. Witamina A 10.000 IU – 3 razy dziennie po 1, razem 30.000 IU

6. N-acetylocysteina (NAC) 1000 mg – 3 razy dziennie po 1, razem 3000 mg, ważny antyutleniacz, pomaga organizmowi produkować glutation

7. Koenzym Q10 100 mg – 3 razy dziennie po 1, razem 300 mg

8. Witamina D 1000 IU – 6 kapsułek dziennie, razem 6000 IU

9. Olej z łososia (kwasy tłuszczowe EPA i DHA) 1000 mg – 2 razy dziennie po 1, razem 2000 mg

10. Wapń z magnezem (666 mg wapnia i 333 mg magnezu w jednej kapsułce) – 2 kapsułki dziennie, razem 1332 mg wapnia i 666 mg magnezu

11. Cynk w form